?

Log in

Zdjecia z Maroka


Laghzira plage
Originally uploaded by Kaszana

Zgodnie z obietnica kilka zdjec z wakacji w Maroku, jeszcze nie dokonca przerobionych ale wzglednie nadajacych sie do ogladania. Mam nadzieje ze pokaza choc troche jak piekny i zroznicowany jest ten kraj :)

Mineło już 2 tygodnie od mojego powrotu z Maroka wiec pora na jakies drobne podsumowania :) Pierwszym i głównym wnioskiem pokontrolnym z tego wypadu jest: Ludzie, nie wyjezdzajcie tam z biurem podrózy! Dlaczego? Pomijajac toważystwo - trafiła mi sie grupa jakis zdemencialych wykladowcow z jakiejs warszawskiej szkoły z chrzescijanstwem w nazwie i srednio kompetentnego pilota - brak apteczki, twierdzenie ze purpure robi sie z roslin to jest to maszynka do wyciagania grubej kasy z biednych turystow. Tak zwane zwiedzanie odbywalo sie w tępie iscie ekspresowym - ledwo moglem sie rozgldac czasem na boki, dopiero ogladajac zdjecia widze gdzie tak naprawde bylem :), a najwiecej czasu spedzalismy w umowionych zawczasow sklepach, nie bylo by w tym nic zlego, gdyby nie to ze ceny byly tam naprawde wysokie, srednio jak potem sie okazalo 3-5 krotnie wyzsze od "rynkowych" i to iz praktycznie uniemozliwiono nam zorientowanie sie w owych cenach bo nie moglismy odwiedzic innych sklepow albo pujsc samodzielnie na suk. Pilotka postraszyla wszystkich pierwszego dnia ze to niebespieczne a do centrum najlepiej isc grupami, a potem poprostu nie bylo czasu, zwlaszcza ze w okresie Ramadanu targowiska juz okolo 18:30 sa prawie wymarle. Tak wiec bedac pod presja czasu - niektorzy wracali po tygodniu do polski wiec nie mieli innych okazji na zakup pamiatek, jelenie kupowaly dywany po 100-200 euro, ktore potem jak sie okazalo mozna bylo nabyc zdecydowanie taniej. Jednym slowem wyzysk, o irozumiem miejscowych ktorzy poprostu chca zarobic i wykozystuja kazda mozliwa okazje by to zrobic, z oszukiwaniem przy wydawaniu reszty wlacznie to to ze uczestniczy w tym polskie biuro podrozy i nie ostrzega swoich klientow przed tym ze sa robieni w balona jest juz skandalem. Dlatego wszystkim ktorzy chca odiwedzic ten malowniczy kraj a warto (zdjecia pokaza sie tu niebawem by to zilustrowac) polecam samodzielna organizacje wycieczki. Nie ma problemow z wynajaciem samochodu, zlwaszcza ze europejscy potentaci tacy jak Avis, Budget, Herzmaja tam swoje przedstawicielstwa, kraj jest bezpieczny, no moze poza rejonami przygranicznymi z algieria i mauretania no i gorami Riff gdzie jest centrum hodowli (jak uparcie twierdzila nasza przewodniczka) haszyszu i marihuany.
Obszerniejsza relacja wkrodce :)

Jar Brynicy
Originally uploaded by Kaszana

Jak narazie jest to dla mnie odkrycie tego lata. Cicha, spokojna okolica z przepieknymi lasami i ukrytymi wsrod nich jeziorami. Szczegolnie polecam Gorzno i mily pesjonat Pod Lipamil, z ktorego blisko jest zarowno do samego parku i jego glownych atrakcji - Jaru Brynicy i jeziora Czarny Brynsk ale i innych interesujacych miejsc: Brodnicy, Gloubia-Dobrzynia, Nidzcy. W wielu okolicznych miejscowosciach zabytki architektury sakralnej drewinanej i murowanej oraz ciekawe przydrozne kapliczki.

Golub-Dobrzyn i Grunwald 2008

W tym roku, zachecony zeszlowakacyjna wizyta na turnieju w zamku Gniew i odbywajacym sie tam konnym turniejem rycerskim postanowilem zaliczyc dwie, jak mysle najslynniejsze imprezy tego typu w kraju czyli turniej (trzydziesty juz ktorys) na zamku golub-Dobrzyn i bitwe pod Grunwaldem. Wnioski pokontrolne z obu tych wydazen sa nastepujace: male i dobrze zorganizowane jest piekne, czyli dluga tradycja i masowosc niekoniecznie gwarantuja wysoki poziom imprezy. Szczegolnie negatywnie musze sie wypowiedziec o turnieju na zamku golubskim - syf, kila, mogila. O wszystkim niech swiadczy te oto zdjecie. Stroj do jazdy konnej, na to kolczuga z wloczki i kubraczek z herbem, i nie byl to odosobniony przypadek, nie ktorzy nawet nei mieli wloczki. Powiem szczerze az zaniemowilem z wrazenia, bo myslalem ze taka tandeta wystepuje jeszcze na jakis malych imprezkach organizowanych przez swiezo zformowane bractwa na dorobku, a nie na takiej z wieloletnia historia. Natomiast Grunwald chyba pada ofiara wlasnej popularnosci, formula - siadamy sobie wygodnie na trawce i ogladamy bitwe nie zabardzo sprawdza sie gdy widzow mamy 70 000 i wiecej, durza z nich czesc stanowia dresy/buraki a piwo leje sie gesto (niestety tylko jedynego slusznego producenta - sponsora). Co wiecej istnialy przy polu bitwy zamkniete enklawy z logiem sponsora gdzie mozna bylo cos zjesc i wypic dostepne jedynie dla vipow, reszta natomiast musiala dosc dlugo szukac miejsca gdzie mozna by cos przekasic (byly chyba ze 4 takie punky), o piciu nie wspomne po poza piwem i kwasem chlebowym nie udalo mi sie znalesc nic innego. Do samej bitwy nie ma sie o co przyczepiac, o wloczce oczywiscie nie ma juz mowy, choc dopuszczenie do walk ludzi z buzdyganami jest jak dla mnie lekkim przegieciem bo tym naprawde mozna zrobic solidna krzywde. Wielkim plusem byl ilosc straganow z najrozniejszymi akcesoriami "historycznymi", a wiec pancerzami, bronia, strojami, bizuteria, wyrobami skorzanymi i ceramiką. Niestety cale dosc pozytywne wrazenia z grunwaldu psuje publicznosc, ktora przy okazji pozostawila po sobie cale pole zaslane smieciami.... oraz fatalny dojaz, mimo ze wyjezdzalem 2 godziny po bitwie wydostanie sie z parkingu zajelo godzine!  co jednak pozwolilo poobserwowac chamstwo i buractwo ludu polskiego w pelnej okazalosci. Tak wiec nastepnego roku postaram sie omijac tego typu "wielkie" wydarzenia i napewno udam sie na zamek w Gniewie, gdzie truniej wprawdzie mniejszy i nie tak slawny, ale za to uczestnicy ubrani jak na grunwaldzie, turystow mniej, pobudowane trybuny i jest gdzie kupic wode mineralna :)

Kilka zdjec z bitwy

Fotografia

Obecnie troche zdjec wystawilem na Webshot eksperymentuje takze z Flickr wiec moze nowe zdjecia pojawia sie tam niedlugo, o ile oczywiscie bedzie mi sie chcialo je obrobic :) Niestety ale stwierdzenie ze cyfra jest szybsza i latwiejsza to mit, wywolywanie RAWow jest 10x bardziej upierdliwe niz tradycyjnego negatywu, ale coz, zachcialo sie czlowiekowi byc na czasie z moda i osiagnieciami technicznymi....

Pierwsze (pali)Koty za Płoty


Połonina Caryńska
Originally uploaded by Kaszana

Wreszcie założyłem bloga, w sumie nie wiem po co i zapewne nic nie bede pisal i nikt nie bedzie tego czytal, ale skoro wszyscy to babcia też. W sumie czuje, że jeśli bym tego nie zrobil zostałbym zakwalifikowany do grona ludzi "cyfrowo wykluczonych" :)
Tematyka blogu bedzie raczej fotograficzno-podróżnicza, nie wiem czy bede miał sile i nerwy pisac o polityce ale kto wie :) tyle sie dzieje wokoło :)